Świętojańskie wideo

Teatr na nowe czasy: Pawlak/Pigoński, Usta McQueena

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Nasz autor

obrazek

Aleksandra Rzewuska
(ostatnie artykuły autora)

"Wydaje się bowiem, że piszemy nie palcami, lecz całą swą osobą. Nerw, który zawiaduje piórem, okręca się wokół każdego ...

Poker Pawła Adamowicza

Opublikowano: 24.02.2018r.

Polskie społeczeństwo, nie naród, bo naród dopiero się budzi i nie wiadomo, kiedy obudzi, jest wielką zagadką. Bez względu na fakty wie swoje i daje temu wyraz, czasami przekornie, podczas wyborów. W Gdańsku rozpoczęła się ogólnopolska, samorządowa kampania wyborcza, która będzie historyczna pod wieloma względami. Nie prześpijmy tego, nie bójmy się, bądźmy aktywni, twórzmy standardy i nie wybierajmy mniejszego zła, tylko to, co najlepsze.

Wydarzenia ostatnich dni wstrząsnęły życiem społeczno-politycznym nie tylko Gdańska. Decyzja aktualnego prezydenta grodu nad Motławą o kandydowaniu w nadchodzących wyborach samorządowych rozpoczęła na dobre kampanię wyborczą w naszym zakątku. To będzie najdłuższa i najbardziej spektakularna kampania wyborcza XXI wieku i wpłynie zasadniczo na życie społeczne, gospodarcze, kulturalne i każde inne. Nie chcemy i nie możemy być tylko statystami najważniejszego procesu, który wpłynie na życie nas wszystkich czy nam się to podoba czy nie. Jako gazeta obywatelska będziemy zadawać pytania oraz informować społeczeństwo poprzez wprowadzenie niezależnej, maksymalnie neutralnej narracji opartej na pewnych standardach i bogatą w różne formy. Będą felietony, komentarze, wywiady i… niespodzianki.  I najważniejsze: chcemy pobudzić was do kulturalnej dyskusji i nowej aktywności. Gdańsk, Trójmiasto i Pomorze zasługują na to.

Gazeta Świętojańska online

 

 

 

Poker Pawła Adamowicza

Piotr Wyszomirski

 

Jak to się zaczęło, czyli blitzkrieg

12 lutego 2018

W wywiadzie dla Rzeczpospolitej Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, zapytany o potencjalnych kandydatów PO w wyborach samorządowych, w przypadku Pawła Adamowicza odpowiedział, że "będzie miał on inne plany". Prezydent Gdańska w komentarzu dla Onetu powiedział: - Jestem namawiany przez różne środowiska do kandydowania.

18 lutego (niedziela)

Paweł Adamowicz oficjalnie ogłasza swój start w wyborach. Dzień później na konferencji prasowej poprowadzonej w stylu amerykańskim (ilość pytań i mediów zadających pytania) poznajemy także „Listę Adamowicza”. Zawiera ona 26 nazwisk znanych polityków, sportowców, biznesmenów, akademików i ludzi kultury. Lista nie pęcznieje, ale podobno przybywają nazwiska – kontaktową osobą jest Aleksander Hall.

Od 19 lutego

Ciąg wywiadów, wypowiedzi i komentarzy głównie w mediach ogólnopolskich. Najważniejsze głosy: poparcie Bogdana Borusewicza i odmowa poparcia ze strony Lecha Wałęsy. Platforma (raczej) nie poprze Adamowicza, ale ostateczne rozwiązanie dopiero przed nią, finalna decyzja personalna ma zapaść na przełomie marca i kwietnia. Topniejąca w sondażach Nowoczesna jako kandydatkę koalicji lansuje Ewę Lieder. PiS spokojnie przygląda się, jak Platforma się wykrwawia.

https://www.youtube.com/watch?v=OcbTD1XpkCs

Paweł Adamowicz ogłasza start w wyborach na prezydenta Gdańska w 2018 Jeżeli masz problem z "odpaleniem" filmu, kliknij tutaj.

O co toczy się gra?

Nie tylko o władzę, Gdańsk, wielkie pieniądze i kilkaset intratnych etatów. Wydarzenia gdańskie to kolejny rozdział postępującej degradacji dominującej do niedawna klasy politycznej. W obliczu przejęcia najważniejszej władzy przez PiS, czyli władzy w samorządach, opozycja znowu się dzieli i słabnie, brakuje nowych twarzy i pomysłów. Przewodniczący Schetyna, który ginie w rankingach zaufania publicznego, nie ma w praktyce wyboru. Jeśli ulegnie Adamowiczowi, okaże się nie tylko bierny, ale i słaby. Wydarzenia gdańskie powinny być impulsem do ożywienia i radykalnych zmian w PO. Jeśli nie będą, wybory mamy już właściwie za sobą, pozostanie kilka detali, w tym jeden niezwykle ważny, o którym w osobnym artykule.

 

Adamowicz jak Szczurek?

Prezydent Gdyni to jeden z najwybitniejszych graczy politycznych w polskim samorządzie. Potrafił zwasalizować większą część sceny politycznej, mediów oraz instytucji i organizacji. A do tego, a może również dzięki temu, uzyskuje wielkie poparcie suwerena w wyborach. I robi to właściwie w pojedynkę, nie licząc sztabowców i urzędników. Adamowicz ma poparcie części autorytetów oraz potężny aparat urzędniczy i medialny. Jeśli zostanie prezydentem Gdańska na kolejną kadencję, będzie to jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw w polskiej polityce. Ale na pewno już ofensywa aktualnego prezydenta spowodowała niespotykane ożywienie, może nawet dzięki temu obudzi się Platforma Obywatelska i pozostała opozycja. „Kop Adamowicza” na pewno przejdzie do historii, choć nie wiadomo czy z takim samym efektem towarzyszącym jak „Gest Kozakiewicza”.

https://www.youtube.com/watch?v=FiIoxPf_CcM

PAWEŁ ADAMOWICZ KANDYDUJE 6 -TY RAZ DO URZĘDU PREZYDENTA GDAŃSKA Jeżeli masz problem z "odpaleniem" filmu, kliknij tutaj.

Możliwe scenariusze

Najmniej możliwy, ale możliwy: Nic się nie stało

Wszyscy godzą się w poczuciu odpowiedzialności, tworzą jedną drużynę i wygrywają z Pawłem Adamowiczem w roli głównej wybory w Gdańsku. Potem nie wiadomo co, bo wszystko zależy od wyniku procesu, który toczy się przeciwko prezydentowi Gdańska. Być może po miesiącu urzędowania będzie zarząd komisaryczny. Mniej niż mało prawdopodobnym awersem tego wariantu będzie rezygnacja Pawła Adamowicza i wsparcie dla kandydata połączonych sił.

Bratobójcza walka, czyli z kim spotka się w drugiej turze kandydat PiSu?

Lech Wałęsa nie poparł Adamowicza, bo kandydatem PO będzie Jarosław Wałęsa. Na bratobójczej walce skorzysta kandydat Prawa i Sprawiedliwości, który przejdzie do drugiej tury i walczyć będzie ze zwycięzcą pojedynku w mateczniku. Młody Wałęsa to etos ojca i nowe otwarcie oraz wsparcie ogólnopolskie ciągle silnej nazwiskowo Platformy Obywatelskiej. Paweł Adamowicz to doświadczenie samorządowca i wszystko co dobre i złe z ostatnich 20 lat w gdańskim samorządzie. Kandydatura Agnieszki Pomaskiej wydaje się być najsłabsza w tym zestawie, ale Pomaska, wspierająca w kampanii swoim doświadczeniem samorządowym Wałęsę, to może być coś świeżego, nowego a przecież PO potrzebuje pomysłów jak kania dżdżu.

To podstawowe scenariusze. Wariant niewystawiania przez PO kandydata tym razem nie wchodzi w grę. Oczywiście niezwykle istotnym elementem układanki jest kandydatura PiSu, ale Jarosław Kaczyński jeszcze nie podjął decyzji. Osobny temat, który rozwiniemy w następnym artykule, to ilość i jakość propozyji spoza wielkiej dwójki.

 

Wartości, moralność i takie tam

Gdańsk to nie jest głupie miasto i wybierze najlepszego kandydata. Czy ważne będą przede wszystkim umiejętności i doświadczenie w zarządzaniu miastem czy etos, czysta karta i nowe otwarcie? Paweł Adamowicz obiecuje, że jak trzeba, będzie prezydentował choćby z aresztu. Prowadzony proces i odpryski z Amber Gold są niepokojące, ale żyrowanie kandydatury Pawła Adamowicza przez takie nazwiska jak Stefan Chwin czy Paweł Huelle dla wielu wydaje się wystarczającą moralną legitymacją. Jeśli takie autorytety popierają kandydata w całej rozciągłości, to jak nie wierzyć w prawdomówność i nieskazitelność kandydata?

„Lista Adamowicza” powstała przed deklaracją Lecha Wałęsy i przed oficjalną odpowiedzią Grzegorza Schetyny. Czy wszyscy zostaną przy Adamowiczu, jeśli dojdzie do bratobójczej walki? Ta lista, w obliczu znanych publicznie oskarżeń kierowanych pod adresem prezydenta Gdańska i doniesieniami z procesu (głównie ogólnopolskimi, bo lokalne media nie relacjonują dokładnie procesu) jest ważną informacją nie tylko polityczną. Jest społecznym „komunikatem moralnym” i mówi: „Tak, mamy wiedzę na ten temat i dlatego, jako autorytety i liderzy społeczności tworzące standardy życia społecznego popieramy kandydata w całej rozciągłości i namawiamy do tego samego”. Czy za czas jakiś „Lista Adamowicza” będzie listą odwagi i prawdy czy wstydu?

 

Samorząd jest najważniejszy

Polskie społeczeństwo, nie naród, bo naród dopiero się budzi i nie wiadomo, kiedy obudzi, jest wielką zagadką. Bez względu na fakty wie swoje i daje temu wyraz, czasami przekornie, podczas wyborów. W Gdańsku rozpoczęła się ogólnopolska, samorządowa kampania wyborcza, która będzie historyczna pod wieloma względami. Nie prześpijmy tego, nie bójmy się, bądźmy aktywni, twórzmy standardy i nie wybierajmy mniejszego zła, tylko to, co najlepsze.

 

OŚWIADCZENIE

My niżej podpisani Gdańszczanie i osoby z Gdańskiem blisko związane uważamy, że Paweł Adamowicz powinien kandydować w tegorocznych wyborach na urząd prezydenta Gdańska.

Gdańsk jest miastem, które dynamicznie się rozwija, zapewniającym coraz lepszą jakość życia mieszkańców, przyciągającym inwestorów oraz coraz liczniejszych turystów z kraju i zagranicy.

Tę pozycję naszego miasta potwierdza wiele rankingów, plasujących Gdańsk w ścisłej czołówce polskich miast.

Prezydent Paweł Adamowicz ma niekwestionowany znaczny udział w sukcesie Gdańska. Warto więc, aby kontynuował swą pracę.

Paweł Adamowicz powinien pozostać nadal prezydentem Gdańska z jeszcze jednego bardzo ważnego powodu. Od ponad dwóch lat w naszej Ojczyźnie trwa proces koncentrowania coraz większej władzy w jednym ośrodku. Jest on dokonywany z naruszaniem konstytucji. Ten proces uderza w oczywisty sposób także w ustrojową pozycję i prawa samorządu terytorialnego, który okazał się jednym z największych sukcesów wolnej Polski. Jest więc bardzo ważne, aby włodarzami naszych miast byli ludzie, którzy odważnie będą bronić państwa prawa, Konstytucji i praw samorządu terytorialnego. Paweł Adamowicz udowodnił, że jest takim człowiekiem.

 

Mieczysław Abramowicz, pisarz

Leszek Blanik, sportowiec, Mistrz Olimpijski Pekin 2008, wielokrotny medalista Mistrzostw Świata i Europy

dr Zbigniew Canowiecki, menadżer

prof. Stefan Chwin, historyk literatury, pisarz

prof. Henryk Ćwikliński, ekonomista

prof. Zbigniew Grzonka, chemik

prof. Aleksander Hall, działacz opozycji demokratycznej w PRL, historyk, kawaler Orderu Orła Białego

Paweł Huelle, pisarz

prof. Jacek Jassem, lekarz onkolog

Bogusław „Bobo” Kaczmarek, b. piłkarz m.in. Lechii Gdańsk, trener piłki nożnej

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu III—VII kadencji demokratycznego samorządu

Jerzy Kiszkis, aktor

Jan Kozłowski, marszałek Pomorza II kadencji demokratycznego samorządu

prof. Janusz Limon, członek Polskiej Akademii Nauk, lekarz genetyk

prof. Wojciech Przybylski, trener, wykładowca akademicki

prof. Janusz Rachoń, chemik, wykładowca akademicki

Bożena Rybicka— Grzywaczewska, działaczka społeczna, w PRL działaczka opozycji demokratycznej

Jacek Starościak, prezydent Gdańska I kadencji demokratycznego samorządu

prof. Andrzej Szutowicz, lekarz

prof. Maciej Świeszewski, artysta malarz

mec. Jacek Taylor, obrońca w procesach politycznych w PRL

Tomasz Wołek, publicysta, b. rzecznik Lechii Gdańsk, działacz opozycji demokratycznej w PRL

Halina Winiarska— Kiszkis, aktorka

prof. Edmund Wittbrodt, inżynier mechanik

prof. Jerzy Zajadło, prawnik i filozof

Jan Zarębski, marszałek Pomorza I kadencji demokratycznego samorządu

___________________________________

Oświadczenie Pawła Adamowicza

 

Zdecydowałem się kandydować w wyborach na prezydenta Gdańska i zabiegać o szerokie poparcie środowisk prodemokratycznych. Jako pierwszych za pomocą mediów społecznościowych powiadomiłem o tym mieszkańców Gdańska

 

Wahałem się, to prawda. Ale dziś nie liczą się indywidualne emocje. Liczy się Gdańsk. Winston Churchill powiedział kiedyś: „Jeśli w życiu brakuje miejsca na odwagę, to inne cnoty są bez znaczenia.” Przytaczam to zdanie, bo nie chodzi tu o indywidualną siłę i odwagę. Chodzi o postawę, w której wartości, jakie wyznajemy i poczucie odpowiedzialności, nakazują nam podjęcie trudnego wyzwania, by te wartości chronić. Dla mnie taką wartością jest Gdańsk. Urodziłem się tutaj, dorastałem i jak wielu z nas kocham to jedyne w swoim rodzaju miasto, doświadczone i dumne, najbardziej magiczne miejsce na ziemi.

Od dawna, wielokrotnie apelowałem o zbudowanie silnej, zjednoczonej drużyny, która ocali Gdańsk przed złą zmianą. Takiej drużyny nie ma i nic nie wskazuje, by powstała.

Jestem prezydentem naszego miasta, na mnie więc spoczywa obowiązek zrobienia wszystkiego, by Gdańsk pozostał miastem wolności i solidarności.

Ale moja decyzja wynika jeszcze z jednego powodu. Od miesięcy nie ma dnia, bym nie słyszał od spotykanych na ulicy mieszkańców naszego miasta, od przedstawicieli środowisk nauki, kultury czy biznesu, że kandydowanie jest moim obowiązkiem. W tych wypowiedziach pojawia się zawsze wspólny  ton – nie możemy oddać Gdańska, nie może nas pan zawieść. Także uchwała gdańskiej Rady Powiatu Platformy Obywatelskiej, wskazująca mnie jako kandydata, nie mogła pozostawić mnie obojętnym. Nie możemy się zgodzić, by decyzje związane z kształtem naszej samorządności podejmowane były w innym miejscu niż Gdańsk. Ważnym impulsem był też list ludzi wyjątkowo dla Polski i Gdańska zasłużonych, ludzi, których opinie i dokonania stanowiły dla mnie zawsze wzór. Niebagatelne znaczenie miały też publiczne opinie jednej z legend opozycji demokratycznej w PRL marszałka Bogdana Borusewicza.

Wiem, że za chwilę pojawi się zarzut, że kieruje Gdańskiem od dwudziestu lat. Mówię otwarcie, uważam ten argument za fałszywy. Najlepiej rozwijające się polskie miasta, jak np.:  Kraków, Wrocław, Gdynia, czy choćby Sopot, to takie, w których władza jest stabilna. Właśnie dzięki temu udaje się realizować wielkie projekty, pozyskiwać pieniądze na inwestycje i skutecznie przewodzić. Doświadczenie po prostu daje przewagę.

Przez lata my, gdańszczanie, budujemy razem nowoczesne, przyjazne mieszkańcom miasto. Nie możemy tego zaprzepaścić.

Na zakończenie apeluję do rządzących, by zbliżająca się  kampania wyborcza podlegała zasadom fair play. By liczyły się w niej programy i argumenty, głos wyborców, a nie prokuratura i służby specjalne.

 

Paweł Adamowicz

 




Autor

obrazek

Piotr Wyszomirski
(ostatnie artykuły autora)

Każdy ma swoje Indie gdzie indziej