Świętojańskie wideo

Steller/Dziemaszkiewicz, Atman @ Dwie Zmiany, 24/10/18

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Budżet Obywatelski w Gdańsku: czy uda się odzyskać zaufanie?

Opublikowano: 29.10.2017r.

Marek Baran dociekliwie i z propozycjami rozwiązania kryzysu zaufania.

Budżet Obywatelski w Gdańsku: czy uda się odzyskać zaufanie?

Marek Baran

 

Takiego kryzysu związanego ze społeczną aktywnością gdańszczan nie pamiętam. Emocje sięgają zenitu. Doszło do słów niestosownych, które pojawiły się w debacie. Skandaliczne jest to, że padły one ze strony, która jest winna całego zamieszania:

„Jest nam przykro, że inicjatorzy projektu, który nie został wybrany w głosowaniu przez mieszkańców, próbują zdyskredytować ich wolę i nie mogą pogodzić się z przegraną. (…)

Chcielibyśmy przeprosić miejskich aktywistów za emocjonalne i niewłaściwe słowa zawarte we wczorajszym oświadczeniu”.

Kancelaria Prezydenta Pawła Adamowicza

 

W skrócie – dla tych, którzy nie słyszeli – co czwarty głos oddany w tegorocznym Budżecie Obywatelskim nie został zarejestrowany przez system liczący glosy.

 

Jestem przeciw

Proponowane są dwa rozwiązania:

 

albo powtórzyć całe głosowanie albo przeprowadzić «dogłosowanie», czyli pozwolić na dokończenie procesu głosowania osobom, których głosów system nie zliczył w całości, a tylko w części”.

Kancelaria Prezydenta Pawła Adamowicza

 

Ja uważam za niedopuszczalne oba. Powtórzenie głosowania w całości wydaje się być najrozsądniejszym rozwiązaniem. Jednak spowoduje konieczność ponownej mobilizacji bardzo dużej rzeszy aktywistów. Obywatele mogą dojść do wniosku, że coś w tym głosowaniu komuś się nie podobało i dlatego powtórka. Stad już tylko krok do teorii spiskowych. Poza tym utraci się wiążący charakter glosowania – przy kolejnym Budżecie Obywatelskim znowu mogą podnieść się próby podważania wiarygodności i żądania powtórki przez niezadowolonych z werdyktu. Społecznicy, z którymi rozmawiałem, mówili o tonerze do drukarki i innych kosztach, na które obecnie ich nie stać. Ostatnim moim argumentem przeciw jest koszt przeprowadzenia ponownego głosowania – kto go poniesie? Czy będzie go obsługiwać ta sama firma, czy urzędnicy zaangażowani w ten projekt będą to robić społecznie „po godzinach”? Wiem, i tak głownie piją kawę i przepędzają petentów (w społecznym postrzeganiu ich pracy), ale czasami wydają jakieś decyzje, a kolejne obowiązki nie spowodują, że będą pracować szybciej. W to, że odbędzie się to kosztem mniejszej ilości wypitej przez nich kawy chyba nikt nie uwierzy.

Drugie rozwiązanie jest jeszcze gorsze. Wczytując się w informacje prasowe potrafię nawet zrozumieć gdzie był błąd i uznać, że „dogłosowanie” jest uczciwe. Czy jako dziennikarz potrafię to jasno wytłumaczyć? Nie, gdyż jest to bardzo skomplikowany problem i nawet ja czekam teraz na kilka istotnych odpowiedzi od Urzędu Miasta. A co z ludźmi, którzy nie czytają? Jak do nich dotrzeć? Jak im wytłumaczyć, że ktoś głosuje, dlaczego akurat ten a nie inny. Na razie nie zauważyłem jasnego i prostego przekazu, który dotarłby do gdańszczan. Dlatego odrzucam „dogłosowanie” – system nie działał poprawnie i nie należy go poprawiać.

 

Jestem za – po raz pierwszy

 

Gdyby mój głos był zwykłą internetową polemiką powinienem skończyć na tym co powyżej. Jednak uważam, że należy zawsze zaoferować rozwiązanie pozytywne jak się coś poddaje krytyce. Ja mam dwa rozwiązania.

Po pierwsze – zrealizować dwa razy więcej projektów niż te, które były przewidziane. Pieniądze przeznaczone na te projekty wziąć z obiecanych na przyszły rok 18 milionów. Oczywiście w przyszłym roku nie byłby organizowany Budżet Obywatelski. Projekty, które wygrały w tym roku byłyby realizowane od razu, druga grupa czekałaby do przyszłego roku.

Takie rozwiązanie wydaje się najbardziej sprawiedliwe. Mieszkańcy chyba nie byliby zadowoleni, a władze wyszłyby z twarzą. Nie byłoby też utraty wiarygodności instytucji głosowania, która jest podstawowa w demokracji.

Czy zgodzą się na to politycy? Obawiam się, że nie. Przynajmniej jeden z projektów był bardziej plebiscytem popularności polityka a nie faktycznym zaspokojeniem potrzeb gdańszczan. PR- owcy chyba wpisali sobie już w program wyborów samorządowych 2018 roku przyszłoroczny Budżet Obywatelski. To jest najgorsza strona tego rozwiązania. Chyba nie zyska poparcia tych, którzy chcą stanąć w światłach za rok o tej porze.

 

Jestem za – po raz drugi

 

Drugie rozwiązanie to ogłoszenie tegorocznego Budżetu Obywatelskiego za nierozstrzygnięty. Pieniądze przeznaczone na tegoroczny budżet należałoby zabezpieczyć przed inflacją w prosty sposób – kupując obligacje Skarbu Państwa. W przyszłym roku można by „podwoić” budżet i zrealizować dwa razy więcej projektów.

To rozwiązanie nie ma wady pierwszego – Paweł Adamowicz stanie w świetle jupiterów, opowie o tym jak wielki kryzys demokracji przezwyciężył i da dwa razy więcej pieniędzy. Do tego deklaracja, że dotrzymał słowa, a nawet „zarobił” na obligacjach (o inflacji pewnie wówczas nie wspomni).

Wadą tego rozwiązania jest unieważnienie tegorocznych wyników i niezrealizowanie pomysłów, które wygrały. Z drugiej strony, jeśli wygrana ta jest decyzją jedynie ¾ głosujących to czy to jest faktyczna wygrana?

 

Pieniądze

 

To ostatni, dla niektórych nie najgorszy argument. Koszt informatyczny dla firmy, która przeprowadziła liczenie głosów to 78 500 złotych. Nie widzę najmniejszych powodów, żeby wypłacić im honorarium za tak przeprowadzone głosowanie. Nie wiem, jakie są zapisy kar w umowie, ale myślę, że wzorem umowy o dzieło można by zażądać dwukrotności tej kwoty jako zadośćuczynienia. Oczywiście pieniądze nie powinny iść na premie dla urzędników, ani zniknąć w wielkim worku pani skarbnik. Powinny one być przekazane dla organizacji na podwojony przyszłoroczny Budżet Obywatelski (moja opcja numer 1) albo dołączone do puli wszystkich realizowanych projektów – w przypadku drugiej mojej opcji.