Świętojańskie wideo

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Nasz autor

obrazek

Zbigniew Radosław Szymański
(ostatnie artykuły autora)

Urodzony w tych szczęśliwych czasach, gdy Gdynia nie była jeszcze Gdingen a już na szczęście nie Gotenhafen. Żyje do dz...

Dwugłos:Gdyński dysonans poznawczy

Opublikowano: 19.12.2013r.

W grudniu jeszcze pojedynczy, ale już od stycznia zanosi sie na powrót w wielkim stylu Łukasza Cichowskiego.

Marcin Horała*

Gdyński dysonans poznawczy

Dysonans poznawczy to stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego, pojawiający się u danej osoby wtedy, gdy jednocześnie występują dwa elementy poznawcze, które są niezgodne ze sobą. Dystans może pojawić się także wtedy, gdy zachowania są niezgodne z postawami. Stan dysonansu wywołuje napięcie motywacyjne i związane z nim zabiegi, mające na celu zredukowanie lub złagodzenie napięcia. Tyle wikipedia. A dlaczego o tym piszę? Bo wydaje się, że kategoria dysonansu poznawczego może być przydatna dla wytłumaczeniu fenomenu galaktycznego poziomu poparcia dla gdyńskiej władzy.

Albowiem jeżeli porozmawiać z gdynianami o ich codziennych konkretnych problemach, to nie jest tak, żeby ich nie mieli. Mają ich sporo, a znaczna część z nich dotyczy obszaru działania władz samorządowych. Ludzie więc narzekają na szkołę, przedszkole czy żłobek, drogę, chodnik, zagospodarowanie okolicy, park i tak dalej. Po czym na jednym oddechu od nieraz skrajnie negatywnej oceny konkretnie znanego im fragmentu gdyńskiej rzeczywistości przechodzą do pozytywnej oceny gdyńskiej władzy jako takiej. Bo z drugiej strony czytają o kolejnych nagrodach, tytułach, słuchają w mediach jaką to świetną władzę mamy. No ale skoro nie tylko dobrą, czy nawet bardzo dobrą, ale genialną, wybitną, no wprost brakuje słów żeby określić jaką – to dlaczego o najdrobniejsze sprawy trzeba się latami użerać, czemu nie działa dobrze to i owo. Władza tylko dobra może mieć ogólnie niezłą średnią, ale popełniać tu i tam błędy. Władza absolutnie wybitna nie ma takiego prawa. Powstaje klasyczny dysonans poznawczy.

Teoria głosi, że istnieją trzy główne sposoby radzenia sobie z dysonansem poznawczym:

1. Zmiana  jednego z elementów będących ze sobą w kolizji. To po prostu fizyczne unikanie tego, co budzi wątpliwości np. co mnie obchodzi brak miejsc w żłobkach jak moje dziecko już ze żłobka wyrosło, wcale nie potrzebuję utwardzonej drogi bo mam dobry samochód itp.

2. Przeformułowanie znaczenia jednego z elementów wywołujących dysonans. W tym wypadku po chwilowym wybuchu frustracji i sprzeciwu wobec jakichś działań władz miasta, z czasem się do nich przekonujemy, stwierdzamy, że jednak nie są takie złe, sprawdzają się itp. Pomimo że okoliczności pierwotnie budzące nas sprzeciw pozostały niezmienione. Proszę np. zaobserwować u różnych osób, również radnych, jak ich początkowe wątpliwości wobec Infoboxu zostały rozwiane tym, że przychodzi do niego dużo ludzi. A przecież nie wynikały one pierwotnie z tego, że takie dziwowisko nie przyciągnie gapiów – tylko z tego, że zużywa miliony złotych, nie zaspokajając żadnej z podstawowych potrzeb gdynian, na które pieniędzy notorycznie brakuje.

3. Dodanie nowego elementu poznawczego, którego zadaniem jest zredukowanie dysonansu. W klasycznym gdyńskim przypadku jest to argument ad gedanensis – a w Gdańsku to dopiero jest fatalnie, więc to co w Gdyni mi doskwiera to w sumie i tak bardzo dobre.

 

Teoria dysonansu poznawczego pozwala nam tłumaczyć wiele na pozór dziwnych ludzkich postaw. Kontynuujmy odniesienia do gdyńskich kontekstów:

Niezgodność między zachowaniem a przekonaniami. W klasycznym eksperymencie ludzi namówieni do jedzenia obrzydliwych, nie smakujących im potraw jeżeli ulegli namowie, po fakcie zaczynali szczerze wierzyć, że potrawy im smakowały. Ludzie lubią we własnych oczach uchodzić za mądrych, mających wyważone opinie, decydujących o sobie itp. Utożsamiają się ze swoimi decyzjami nawet jeżeli były one przypadkowe, wymuszone okolicznościami czy niezbyt przemyślane.

Wracając na nasze podwórko. Raz i drugi poparłem gdyńską władzę (a w jakichś wyborach to poparł ją niemal każdy głosujący mieszkaniec Gdyni) to zaczynam wierzyć, że jest to władza dobra, mimo iż wcześniej tak niekoniecznie uważałem (a głos wynikał np. z braku lepszej alternatywy). Przecież gdyby to była władza niedobra, to by znaczyło że się pomyliłem, źle oceniłem sytuację, uległem manipulacji czy byłem po prostu głupi. Niełatwo tak o sobie myśleć. Na tym samym mechanizmie bazuje technika psychomanipulacji, tzw. niskiej piłki, stosowana np. przez sprzedawców drogich i skomplikowanych dóbr i usług (dodatkowe koszty czy niekorzystne opcje „przypominają się” sprzedawcy, gdy już podjęliśmy decyzję i się z nią utożsamiliśmy).

Dysonans upośledzający myślenie racjonalne. W klasycznym eksperymencie ludzie posiadający silne przekonania na jakiś temat, konfrontowani byli z dużym zbiorem opinii na ową sprawę. Następnie proszeni o powtórzenie owych opinii mieli tendencję do zapamiętywania racjonalnych, wyważonych opinii potwierdzających ich przekonania (a pomijaniu tych bzdurnych), natomiast z opinii przeciwnych odwrotnie – zapamiętywali te bzdurne, a zapominali o tych racjonalnych i sensownych. To widać szczególnie w odniesieniu do osoby popularnego prezydenta, gdzie jego krytyka jest często kontrowana świętym oburzeniem, że to oszczerstwa i pomówienia. Bo faktycznie są i osoby miotające pod adresem Wojciecha Szczurka oszczerstwa i pomówienia – ale są i takie kierujące pod adresem władz Gdyni konkretną, merytoryczną, punktową krytykę (jak niżej podpisany). Tych się podświadomie nie zauważa, zapomina, mniej się wyróżniają – bo tworzyłyby dysonans w ocenie władz.

Potwierdzanie oczekiwań jako redukcja dysonansu. Ludzie antycypując wystąpienie dysonansu, redukują go sobie nie dopuszczając w procesie decyzyjnym czy ocennym czynników i argumentów, które mogłyby prowadzić do wniosków powodujących dysonans. Przykładem psychologicznym jest ankietowanie osób, co do których u ankietera wzbudzono zdecydowane przekonania. A więc jak ktoś miał pytać np. osobę, którą uważał za alkoholika, to miał tendencję zadawać tylko takie pytania, które sugerowały odpowiedzi potwierdzające jego osąd (np. „czy zdarzyło się Panu kiedykolwiek upić do nieprzytomności”) a pomijać dostępne na liście pytania, które mogłyby osąd podważyć. Skoro więc apriorycznie gdynianin wie, że władza świetna, będzie podświadomie unikał wiedzy mogącej zaburzyć ten osąd. Przykładem takiego myślenia może być artykuł w jednej z lokalnych gazet pod tytułem „Miasto pompuje w dzielnice 14 milionów” z tezą jak to władza dba o dzielnice – a z pominięciem jakże istotnej informacji, że te, wyglądające na dużą kwotę, 14 milionów to zaledwie ok. 1% budżetu. Analizę prowadzi się więc, eliminując te dane, które mogłyby spowodować wynik inny od z góry założonego.

Łagodzenie dysonansu poznawczego poprzez obniżanie wartości osób wywołujących dysonans. Klasyczny eksperyment to studenci namówieni przez wykładowcę do aplikowania bolesnych elektrowstrząsów innym ludziom – w przeprowadzonej po tym eksperymencie ankiecie mieli skłonność do przypisywania swoim ofiarom cech negatywnych (aby uniknąć dysonansu pomiędzy samooceną jako dobrego człowieka a czynem torturowania niewinnych ludzi). Na tym mechanizmie Samorządność akurat bazuje wprost stosując narrację co najmniej na granicy mowy nienawiści wobec „polityków”, „partii” itp. Usunięcie dysonansu poznawczego powodowanego przez racjonalne argumenty opozycji odbywa się poprzez przypisanie jej niskich pobudek („upartyjniają”, „upolityczniają”) czy wręcz zaburzeń psychicznych („frustraci”, „oszołomy”) czego i ja osobiście wielokrotnie doświadczyłem.

Żaden tam ze mnie psycholog społeczny, od tak rzucam kilka przykładów do samodzielnego przemyślenia.

 

Przy tej okazji proszę przyjąć serdeczne życzenia dobrze przeżytych świąt Narodzenia Pańskiego oraz wszystkiego co najlepsze w nowym roku.

Wszystkie "Dwugłosy"

www.horala.pl

*Marcin Horała w ostatnich wyborach samorządowych uzyskał mandat radnego z okręgu 2. (Cisowa, Pustki Cisowskie-Demptowo, Chylonia).Reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość.